Ale to już było…

1

Gdy zapowiada się szaleństwo na parkiecie sięgam po klasykę. Oczywiście niezawodna jest mała czarna jednak w gorący, lipcowy wieczór wybrałam coś nieco jaśniejszego, ale tylko nieco 🙂 czyli czarno-białą sukienkę w geometryczny wzór.  Dodatkowo sukienka na dole jest wykończona szeroką lamówką, która jeszcze bardziej zwraca uwagę na jej długość. Zgodnie z zasadą, aby podkreślić tylko jeden atut, góra skromniejsza. Przy tak mocnym wzorze na sukience, nie potrzeba wielu dodatków, dlatego wybrałam jedynie srebrne sandały na obcasie i kolczyki w kształcie koła.

Sukienka – Michael Kors   Buty – Lasocki   Kolczyki – H&M

3

10

7

8

9

2 komentarze

  1. Bardzo fajny wpis, w pełni się zgadzam z tym, że klasyka jest zawsze dobra, oraz na topie. A nawiasem mówiąc niesamowite światło na tych zdjęciach! 🙂

    Pozdrawiam,

    Ania

    Polubienie

Dodaj komentarz