Moda pasją, sport satysfakcją, życie przyjemnością

Z pasją, z odwagą, dla siebie i innych kobiet

Kilka lat temu, obserwując zdjęcia na Instagramie, pomyślałam o założeniu bloga modowego. Początkowo namawiałam do tego córkę, ale gdy nie udało mi się jej przekonać, pomyślałam – „A dlaczego sama miałabym nie spróbować?”. Większość blogerek to młode dziewczyny, a moje klientki potrzebują inspiracji dojrzałej kobiety, która rozumie ich potrzeby. Interesowałam się modą i ostatecznie uznałam, że blog będzie zarówno doskonałą zabawą jak również okazać się może reklamą i narzędziem promocji dla butiku, który prowadzę. Pierwsze zdjęcia powstały w wyniku pracy mojej i córki, przy kolejnych zaangażowali się przyjaciele interesujący się fotografią. Tak też powstał blog, będący owocem naszych wspólnych hobby. A modę uwielbiam, odkąd pamiętam. Moja mama jest osobą bardzo praktyczną, a ja odziedziczyłam to po niej. Gdy byłam nastolatką i brakowało mi szafy pełnej ciuchów- szydełkowałam, dziergałam na drutach, haftowałam. Jednak dopiero pojawienie się w Polsce second-hand’ów dało mi pole do popisu ze stylizacjami. Później korzystałem z możliwości jakie dawały galerie handlowe, ostatecznie współpracując z projektantami i uczestnicząc w kontraktacjach wyselekcjonowanych marek. Trudno powiedzieć co mnie inspiruje. W głównej mierze nie skupiam się na sobie, a na moich klientkach i czytelniczkach. To właśnie z myślą o nich założyłam bloga. Za cel obrałam zachęcenie kobiet do odważniejszych stylizacji, jednak zgodnych z ich osobowością.

Co mi w duszy gra

Do sprzedaży w butiku staram się wybierać modele eleganckie i dynamiczne zarazem. Współczesna kobieta nie chce tracić czasu na przebieranie się w ciągu dnia, dlatego też ubrania proponowane przeze mnie muszą się sprawdzić w pracy, jak również poza nią. Każda marka w butiku prezentuje inny styl, jednak cała kolekcja jest na tyle spójna, że z powodzeniem można łączyć projekty szyte przez różne firmy. Oczywiście, najważniejsze są jakość, wygoda oraz to „coś” – unikalne dla każdej z nas. Na blogu pokazuję stylizacje, w których sama czuje się dobrze. Są to propozycje w różnym stylu. Uważam, że kobieta zmienną jest i nie lubię ograniczeń. Czasem pokazuję spokojne, monochromatyczne propozycje, a innego dnia kolorowe i odważne – wszystko zależy od okoliczności, nastroju oraz tego, co mi w duszy gra. Generalnie myślę, że całe życie uczymy się siebie i to jaki mamy stosunek do siebie, widać poprzez to, co mamy na sobie.

W biegu za emocjami

To był 2012 rok kiedy postanowiłam o siebie zadbać i zaczęłam regularnie chodzić do siłowni. Po roku małżonek namówił mnie na wzięcie udziału w biegu ulicznym i tak się zaczęła moja biegowa pasja – od biegów ulicznych po ultra maratony. Nie mniej jednak staram się zachować zdrowy rozsądek i pamiętam, że bieganie jest dla mnie, a nie ja dla biegania. Udaje mi się łączyć prowadzenie bloga, zarządzanie butikiem oraz przygotowania do maratonów. Wbrew pozorom nie jest to trudne. Mam samodzielną córkę i samodzielnego męża, więc większość wolnego czasu poświęcam sobie. Wszystko ze sobą współgra. Kiedy wychodzę na trening, mam dużo czasu na przemyślenie następnej stylizacji, a dobra kondycja pomaga przecież w każdej pracy. Czasem tylko zdarza się, że stoi przede mną trudna decyzja, kiedy maraton i pokaz mody przypadają w jednym terminie.

Dlaczego biegam? Biegam, bo każdy start w zawodach to wielkie emocje. Poza tym myślę, że skoro mogę przebiec sto dwadzieścia kilometrów to jestem wystarczająco twarda i poradzę sobie z każdym problemem. Długie biegi kształtują charakter, a w moim przypadku pozwalają się również wyciszyć. Bieganie jest dla mnie tym, czym dla innych kobiet jest joga.

Marząc niepoprawnie, myśląc pozytywnie

Nie chcę być nieskromną, ale myślę, że mogę stanowić przykład dla innych kobiet na to, że z powodzeniem można spełniać marzenia, osiągać kolejne cele i dobrze wyglądać. Ograniczenia są tylko w naszej głowie, a ja jako niepoprawna marzycielka staram się ciągle podnosić poprzeczkę. Aktywność sportowa jest formą dbania o wygląd, a przecież kiedy dobrze czujemy się w swojej skórze, wzrasta nasze poczucie wartości. Kiedy jesteśmy zadowolone z kondycji własnego ciała, moda staje się przyjemnością. Często słyszę od bliskich, że zarażam pozytywnym myśleniem, chociaż nie zawsze tak było. Zmieniłam się, gdy przestałam się bać i słuchać ,,życzliwych” ludzi, którzy pozbawieni energii życiowej nie chcieli, aby ktoś z ich otoczenia wybił się w górę i rozwinął skrzydła. Ja jednak na przekór, chciałam kreować swoje życie. Wiedziałam, że jeśli nie wezmę byka za rogi, będę taka jak oni. Uwierzyłam w swoje siły, a wsparcie córki i męża zmotywowało mnie dając jeszcze większy zastrzyk pozytywnej energii. Moja filozofia to żyć zgodnie z sobą, cieszyć się z każdego drobiazgu oraz być otwartym na ludzi i świat.

Wysłuchała Ola Grądzka

/Rozmowa opublikowana w Le Civil /

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: